Anna Kalta – minister pracy i polityki społecznej – nadal twierdzi, że ZUS jest najodpowiedniejszą instytucją dla wypłacania emerytur z II filaru – informuje ”Dziennik”. Paradoksalnie, wczoraj Komisja Nadzoru Finansowego uznała, że ZUS nie może wykonywać tego zadania.
Nadchodzi moment, w którym pierwsi oszczędzający w II filarze zaczną wybierać świadczenia, wciąż jednak nie wiadomo, kto będzie wypłacał im środki zgromadzone w ramach Otwartych Funduszy Emerytalnych. Szefowa resortu pracy jednak ma swoją opinię w tej sprawie – uważa, że powinien robić to ZUS. W jednym z wywiadów dla TVP, minister Kalata określiła Zakład Ubezpieczeń Społecznych jak instytucję tanią, pewną, skuteczną i efektywną. W ten sposób powstał problem, ponieważ stanowisko Pani minister jest odmienne od opinii Komisji Nadzoru Finansowego. KNF uważa bowiem, że ZUS nie tylko nie powinien wypłacać pieniędzy zgromadzonych w OFE, ale wręcz nie wolno mu tego robić. Wykonanie tego zadania oznaczałoby złamanie podstawowych zasad całej reformy emerytalnej. Na decyzje w tej sprawie czeka ponad 12 mln Polaków należących do Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Dawid 2007-02-22 prawo | firma | praca |